czwartek, 24 lipca 2014

Porto - city ​​of modern architecture and city bridges



Porto pokazało nam się jako miasto kontrastów - z jednej strony najbardziej znane krajobrazy znad rzeki Douro, z drugiej strony miasto nowoczesnej architektury stworzonej przez znanego portugalskiego architekta Alvaro Siza.
I tak wyszła z nas dusza inżynierów, bo zamiast oglądać katedry, ogrody i muzea - oglądaliśmy inżynierskie cacka mostowych konstrukcji i proste, białe minimalistyczne budynki.


Mosty - najbardziej znanym jest dwupoziomowy most Don Luis I, zaprojektowany przez belgijskiego inżyniera Teofila Seyriga, ucznia Gustave'a Eiffla.
Ale nam bardziej podobał się niepopularny turystycznie, jednopoziomowy, dziś już nieczynny,  most kolejowy Maria Pia zaprojektowany przez samego Gustave Eiffel'a. Seyring wzorował się zresztą na tym właśnie moście.


Muzeum Sztuki Współczesnej Fundação Serralves projektu Alvaro Siza ... Ludzie przychodzili oglądać znajdującą się tam właśnie wystawę, a my - otaczającą nas prostą formę architektury budynku tak pięknie wykorzystującą światło, tego dnia niezwykle pochmurne zresztą.
Czyli znowu świetna miejscówka do zdjęć na niepogodę :)


 
 

Wydział architektury Uniwersytetu w Porto. Autor ten sam :).
Tam w głównym budynku zobaczyłam inne - niż u nas - zrozumienie pojęcia "dostępność dla niepełnosprawnych". Same pochylnie, a nie schody!
No i samego Alvaro Siza, co prawda tylko w formie figurki, ale zawsze :)

A potem wyszło słońce ...
Jeździły tramwaje, mewy wrzeszczały a kucharze ostrzyli noże, żeby przygotować kolację :)


sukienka - uszyta dla mnie :)
torebka - ASOS

zdjęcia - Waldek

poniedziałek, 21 lipca 2014

Pocztówki z Lizbony


Nowoczesna Lizbona! Tego się nie spodziewamy, prawda? A jednak!
Na terenie Parque das Nações - Parku Narodów nad rzeką Tag w 1998 roku odbyła się Światowa wystawa Expo. Do dzielnicy miasteczka wystawowego zbudowano nową linię metra ze stacją Oriente i niesamowity 17 kilometrowy most Vasco da Gama oraz 145 metrową wieżę Vasco da Gama z koleją gondolową łączącą z największym w Europie oceanarium.



Miejsce niesamowite! Jakbyśmy przejechali nie kilka stacji metra, ale do innego miasta.
Totalnie nowoczesna architektura, ale posiadająca jeden wspólny mianownik ze znaną nam Lizboną - światło! Fantastyczne rozpraszające zadaszenia! Jakby tu się pięknie robiło zdjęcia w czasie deszczu :) U nas zawsze brakuje plenerów na niepogodę :)


Gigantycznie szeroka w tym miejscy rzeka, molo i wiejący wiatr tworzy klimat zupełnie nadmorski :)
Za to nad głową kolejka górska :)


Albo fontanna !


nowoczesną Lizbonę oglądałam ubrana w:
nowoczesną spódnicę z ZARA
tshirt - ZARA
buty - Melisa
torba - Longchamp
okulary - Zero UV

zdjęcia  - Waldek

wtorek, 15 lipca 2014

Lizboński Klimat czyli Imagine


Lizbona śladami filmu Andrzeja Jakimowskiego "Imagine".
Lizbona z widokami, których oczekujemy.
Wąskie rozświetlone uliczki dzielnic Bairro Alto, Baixa Chiado czy Alfamy. Z wiszącym praniem i przejeżdżającym prawie po stopach tramwajem.


Film "Imagine to magiczna historia instruktora niewidomych, który za pomocą echolokacji chce pokazać im świat.
A pokazuje go NAM.
Film - jakby na przekór - jest niezwykle malarski, operujący niesamowitym światłem charakterystycznym dla Lizbony.

Odnaleźliśmy na Alafamie przy Rue de Salvador występującą w filmie i dosyć dla niego ważną kawiarnię - niestety zamkniętą :( i równie istotną filmową ławeczkę.



Trochę - być może praktycznych - informacji o pobycie w Lizbonie.
Mieszkaliśmy przy głównej handlowej ulicy Rua Garrett. Bardzo polecam takie rozwiązanie. Wszędzie blisko, do metra 200 metrów. Kawiarenki, sklepy, cała Lizbona pod oknem :). Apartament z kuchenką zamiast hotelu też jest niezłym pomysłem - kolacyjki z wiktuałów z miejscowego targu korzystnie wpływają na zawartość portfela :)

Kochane, NIE DA SIĘ TU CHODZIĆ W SZPILKACH,  a nawet obcasy stanowią nie lada wyzwanie :)
Spadziście ukształtowany teren wykończony uroczą koszmarnie śliską kostką brukową nie koresponduje ze zbyt wyrafinowanym butem!
Moje nieprzyzwyczajone do płaskiego obuwia nogi oraz plecy zareagowały na tę nową sytuację niezłym bólem zakończonym wizytą w aptece po odpowiednie mazidło!

Kierowcy samochodów mają w Lizbonie ciężkie życie, bo pieszy ma zawsze pierwszeństwo, bez względu na kolor światła. Przechodzą jakby nigdy nic na czerwonym świetle patrząc w oczy policjantowi :). Nie martwmy się tym jednak. My występujemy tu przecież we wdzięcznej roli panoszącego się pieszego!


spacerowałam ubrana w:
koszula - ZARA Portugal
spódnica - uszyta niegdyś dawno temu
balerinki - ZARA
torba - Longchamp (genialny model na podróże!)
okulary - Ray Ban

 A już niedługo post o trochę innej Lizbonie :)

zdjęcia - oczywiście Waldek
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blogging tips